T8/2026 – TYRA jakiej nie znamy
7.3. – Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy w miejscowym muzeum, mieszczącym się w budynku przedszkola w Tyrze. Po jego zwiedzeniu, wysłuchaniu informacji o historii Tyry oraz po miłym poczęstunku — przy kawie, herbacie i domowych wypiekach (także od jubilatki Pawełki Banot) — wyruszyliśmy na trasę, aby poznać miejsca niegdyś zamieszkane, a dziś zupełnie zapomniane.
Pierwotnie szlak miał prowadzić nieoznakowanymi ścieżkami po zboczach Jaworowego. Jednak w ostatniej chwili nasza przewodniczka, pani Eva Haltofová — inicjatorka i duch sprawczy miejscowego stowarzyszenia „Občanské sdružení Tyra” (tyra.cz) — obawiając się lodu na leśnych ścieżkach, zdecydowała się zmienić plan wycieczki. Do zanikłej osady u Lodra, którą niegdyś tworzyły trzy domy, a dziś pozostały jedynie fundamenty jednej piwnicy, podeszliśmy więc od strony głównej drogi. Drugim przystankiem był tzw. „kamień celtycki”… Podczas wędrówki nasza przewodniczka dzieliła się wieloma ciekawostkami o Tyrze i jej mieszkańcach — między innymi opowiadała o źródełku „Bolibrzuszka”…
O tym, że następnego dnia, w niedzielę, jest Dzień Kobiet, nie zapomniał Józek Gurbiel, częstując panie cukierkami.
Kierownik wycieczki: Tadeusz Farnik, z wycieczki skorzystało 34 turystów.

Lepiej się poznaje nasze okolice, kiedy ktoś przypomni historię, tradycje.
Pani Haltofowa odkryła nam Tyrę, spędziliśmy razem bardzo miłe chwile.
Muzeum w przedszkolu, „odskoki” na szlaku, gościnności odcisk pozostał w plecaku.
Karta i tekst: J. Jasińska








Miejsca, które odwiedziliśmy, można zobaczyć w krótkim filmie autorstwa pana Petra Czyloka.: https://www.youtube.com/watch?v=m_L2UVaAQOo
Dojazd z Trzyńca:


