T10/2026 – NYDEK – CZANTORIA – NYDEK
28.3. – To miała być wiosenna wycieczka z Nydku przez Czantorię, Beskidzkie siodło i Zakamień (leśny kościółek) do Nydku – https://mapy.com/s/levevasate – 11,5 km, przewyższenie +574m, -564m. Tymczasem było zimowo, a poszliśmy w odwrotnym kierunku, lekko modyfikując trasę – https://mapy.com/s/mahohoseje – 12km.
Wczesnowiosenna wycieczka Beskidzioków z Nydku na Czantorię okazała się prawdziwie zimową przygodą. Świeży opad śniegu sprawił, że szlaki miejscami nie były przetarte, a w wyższych partiach zalegała kilkudziesięciucentymetrowa warstwa puchu. Podejście odbywało się w warunkach mglistych, co ograniczało widoczność, ale dodawało trasie tajemniczego klimatu. Po krótkim odpoczynku pod wieżą widokową i w schronisku grupa zeszła przez Zakamień do Nydku, pokonując miejscami trudniejsze, nieprzetarte odcinki. Wycieczka, mimo kalendarzowej wiosny, miała wyraźnie zimowy charakter i dostarczyła uczestnikom sporo satysfakcji oraz górskich wrażeń.


- Dojazd pociągiem do Bystrzycy 9:35: z Hawierzowa 8:52, Karwiny 9:01,Czeskiego Cieszyna 9:18. Dalej autobusem z Bystrzycy 9:50 do Nydku 9:58
- W zastępstwie za Wiesława Jasińskiego prowadził Tadeusz Farnik. W wiosenno-zimowej wyprawie wzięło udział siedmiu odważnych.


Nie tylko rycerze wiążą się z Czantorią, wieży widokowej tam „kotwice” stoją.
Energie z tej góry tryskają w doliny, choć tego większością sami nie widzimy.
Przeziębienie znowu między ludźmi bryka i upolowało Wieśka przewodnika.
Jego trasa przeto przypadła Tadkowi, który ją napewno z ofiarnością zrobił.
Siódemka wytrwałych zimna się nie bała, zaśnieżone lasy chętnie podziwiała.
Karta uczestnictwa i tekst: J. Jasińska
