W 48 – Beskid Śląski (Czantoria, Stożek, Baginiec, Girowa) – dwudniowa

Listopadowa wycieczka rekonesansowa odbyła się już w zimowej scenerii. Śnieg i duże zachmurzenie towarzyszyły nam na całej trasie.

w48_16          Z centrum Nydku (tu przypadkowo spotykamy  znajomego Chrystiana, dołącza do nas i towarzyszy nam do Lepiarzówki) drogą asfaltową poszliśmy w kierunku Nydek Góra do granicy, następnie trasa prowadziła już leśnymi drogami i ścieżkami. Pierwszym przystankiem był pomnik partyzantów pod Małą Czantorią, następnym szczyt Małej Czantorii a dłuższy  odpoczynek zrobiliśmy w schronisku na Czantorii. Na trasie od schroniska przez szczyt Czantorii aż po Soszów spotykaliśmy sporo osób. Odcinek przez Ćieślar, Mały Stożek do rozdroża pod Stożkiem prowadził łatwym terenem. Od rozdroża było już nieco trudniej, szybko zapadał zmrok a końcowe zejście do chatki (prywatny obiekt) prowadziło lasem bez znaków. Włączyliśmy czołówki. Stasio znał dokładnie teren i prowadzi na pewniaka. Po chwili ukazuje się chatka. Wchodzimy do środka, rozpalamy w piecu, zadomawiamy się. Stasio zaczy grać na gitarze, powoli robi się ciepło, za oknami sypie śnieg. Jest bajkowo. Wieczór spędzamy na wspólnym śpiewaniu przy gitarowym akompaniamęcie Stasia i Soni.

Niedzielny odcinek prowadzi przez Gróniczek na Baginiec. Tu zatrzymujemy się na herbatkę i spotykamy z Lidką. Całą grupą schodzimy do Bukowca i dalej podążamy w kierunku Girowej. Od Komorowskiego Gronia panuje prawdziwa zimowa aura, jest więcej śniegu i mroźno.

W wycieczce więło udział 8 osób. Wycieczka była udana, zebrało się bardzo miłe i sympatyczne towarzystwo, humory wszystkim dopisywały!