opis: W39/2019 – NOVÁ BYSTRICA – VYCHYLOVKA – RYCERZOWA – PRZEGIBEK – NOVÁ BYSTRICA

26.10.2019 – Naszą dwudniową wędrówkę Kysucami rozpoczynamy w centrum Nowej Bystricy. Ścieżka od głównej drogi wyprowadza nas nad wioskę, na łąki, z których roztaczają się wspaniałe panoramatyczne. Jest kolorowo a jesienne słońce mocno grzeje. Delektując się kolorową scenerią, po półtorej godzinie dochodzimy do Chaty  na konci světa. Gospodarze zapraszają nas do środka, zamawiamy kawy, herbaty lub piwa. Objekt jest bardzo sympatyczny podobnie jak i właściciele. Od chaty schodzimy do skansenu we Vychylovce, który mijamy nie zatrzymując się. Teraz czaka nas długie, ale wygodne podejście na przełęcz Demänova, na grań, gdzie przebiega granica pomiędzy Orawą a Kysucami. Na przełęcz prowadzą tory kolejki leśnej od strony orawskiej. Ale póki co, jest spokój, nie ma nikogo, jesteśmy sami, robimy południową przerwę w marszu, podziwiamy widoki w kierunku Orawskiej Magury, Babiej Góry i Tatr. Nieco wyżej nad przełęczą stoi wieża widokowa, więc okolicę można podziwiać również z jej tarasu.

Następny odcinek trasy prowadzi lasem do granicy na Talapkov Beskyd, stąd granicznym szlakiem dochodzimy na Świtkową, z której dosłownie staczamy się na przełącz pod Rycerzową. Tu przy wiacie odpoczywamy po męczącym  i niebezpiecznym zejściu. Aż trudno wyobrazić sobie schodzenie tędy podczas deszczu! Nie wychodzimy na Rycerzową, tam prowadzi jutrzejsza trasa, lecz wygodnym trawersem podchodzimy do Bacówki na Rycerzowej. Koło schroniska  panuje wielki ruch, ładna pogoda przyciągnęła masę turystów. Zajmujemy pokój w schronisku, jemy małe co nieco i podchodzimy na zachód słońca na Małą Rycerzową. Pogoda nam sprzyja, widzimy jak pomarańczowa tarcza słońca powoli spada ku horyzontowi aż w końcu chowa się za masywem Raczy.

27.10.2019 – Okna naszego pokoju skierowane są na wschód, więc rankiem podziwiamy wschód słońca. Zlota kula wynurza się zza Tatr – cudowne! Po rannym posiłku podchodzimy na szczyt Rycerzowej i graniczny szlakiem zmierzamy na dopołudniową kawę do Schroniska Przegibek. W przysiółku o tej samej nazwie zwiedzamy niewielki sympatyczny, drewniany kościółek. Graniczną ścieżkę opuszczamy w okolicy Bugaja i nieoznakowanym chodnikiem przechodzimy na słowacką stronę i dochodzimy na Bryzgalki. W tym miejscu stoi 7 starych drewnianych chałup – cholwarków, zabudowań gospodarczych wykorzystywanych dawniej na okres letniego wypasu bydła. Budynki wyremontowane są ze smakiem i wykorzystywane obecnie w celach rekreacyjnych. Nie ma tu elektryczności, po wodę chodzi się z wiadrem do źródełka. Tu czas zatrzymał się, jest jak sto lat temu, kiedy wznoszono te obiekty. W okresie przed rokiem 1989 spotykali się tu, w tym ustronnym miejscu, dysydenci Polski i byłej Czechosłowacji. Na ławach przy jednej z chałup robimy południową przerwę, jemy kanapki i wchłaniamy cudowne widoki.

Po odpoczynku czeka nas już tylko półtora godzinowe zejście do autobusu. Schodząc, idziemy halami i podziwiać przepiękne widoki. Wracamy w dobrych nastrojach, nasze akumulatory doładowane do maksimum – „żyć nie umierać“.

W ramach wycieczki można było zaliczyć kolejne schroniska do odznaki „100 na 100“: Bacówka Rycerzowa, Schronisko Przegibek