W21 – BESKID ŻYWIECKI – ZAWOJA – MĘDRAŁOWA

Sobota 12 sierpnia. Było mokro, było deszczowo, ale bardzo sympatycznie. Po dniach tropikalnych upałów wycieczka u podnóża Babiej Góry była przyjemną ochłodą. Deszcz, a raczej ulewa, towarzyszył nam przez cały czas jazdy autobusem do Zawoji Markowej. Przygotowane było pięć tras, A-E, różnej skali trudności i długości. Ze względu na pogodę, Kazek Wigłasz dodał trasę F – Fórt w autobusie. Jednak w końcu nikt z niej nie skorzystał. Wszyscy wybrali trasę z Zawoji Markowa na Markowe Szczawiny do schroniska pod Babią Górą po pieczątkę, wyśmienity kołacz z borówkami lub szarlotkę z jabłkami. Tylko Staś Sokalski junior poszedł w mgle i deszczu aż na Małą Babią Górę. Odważny chłop!

Pogoda sprzyjała towarzyskim rozmowom. Pomimo deszczu było miło!